by Karola Kocięda

sobota, 24 stycznia 2015

Deser na sniadanie czyli torcik na spodzie z quinoa z pianka bialkowa i truskawkami


Jeeeezu dopiero początki redukcji, a mi sie już zdarza odczuwać głód w ciągu dnia :(
Niestety z racji, że mam coraz bardziej ograniczone ilości pokarmów oraz ograniczoną ich listę..żegnajcie banany, jabłka, twaróg.. :((, staram się, by moje posiłki były dość duże i wieloczęściowe, ponieważ w innym przypadku pochłaniam je dość szybko, a wówczas poczucie głodu i brak satysfakcji zostaje i musi zostać przez kolejne 3h. Do tego z reguły po śniadaniu spędzam 1,5 do 2 h na siłowni, także energii muszę mieć dużo. Najczęściej  moje dwa pierwsze posiłki są słodkie, albo częściowo słodkie, pozostałe trzy- mięsokaszowarzywne:). Z czego staram się, by tylko w jednym były pieczone węgle, które niestety z reguły mają po obróbce termicznej wysokie ig:/ i poziom glukozy we krwi gwałtownie nam wzrasta. A co to znaczy? Że może dojść do takiej sytuacji, że nasz organizm nie będzie w stanie poradzić sobie z tak dużą ilością cukru, by zamienić go na glikogen (czyli budulec mięśni), bądź zużyć na aktualne zapotrzebowanie energetyczne, a nadmiar glukozy zostanie odłożony w postaci tkanki tłuszczowej. Dlatego dużym dla mnie wyzwaniem jest kombinowanie, by moje deserowe śniadania, nie doprowadziły mnie do takiego stanu;) : 



Także warto zapamiętać zasadę, że przed treningiem zalecane są produkty z niskim ig, a te, które mają wyższe (typu ciastka owsiane, muffiny KLIK), najlepiej zjeść po treningu. 

Świetnym rozwiązaniem okazało się ostatnio: ciasto z otrębów żytnich KLIK albo "tosty" białkowe z opiekacza KLIK. Jednak dzisiejszy wynalazek, bije wszystkie inne na łep;P
Nie dość, że przy mojej rozbudowanej wyobraźni wyglądem przypomina mi torcik, jest pyszny, to jeszcze sam produkt bazowy wydaje się idealny na redukcji:) 
!!UWAGA!! poniższy opis produktu, może być przez niektórych zakwalifikowany jako nudny;) Także jeśli chcesz już przejść do przepisu, zjedź na dół;)

Komosa jest zaliczana do "superfoods", ma niesamowite właściwości dla naszego organizmu. W ogóle jako ciekawostka napiszę Wam, że jest to pseudozboże, z rodziny szpinaku i buraka :D Wyróżnia się niskim indeksem glikemicznym (35!). Ma dużo białka, pomaga w podkręcaniu metabolizmu, a przy tym w spalaniu tłuszczu (dzięki metioninie). Zawiera lizynę (niezwykle rzadką w produktach roślinnych / zbożowych) oraz istotną w syntezie białka histydynę i argininę (stymuluje hormon wzrostu i wspomaga system immunologiczny). Poza tym wspomniane aminokwasy odgrywają ważną rolę w przyswajaniu wapnia, co jest dodatkową zaletą komosy. 

Moje nowe odkrycie, było troszkę ryzykowne, bo chciałam zrobić twardy spód i zrobiłam go z nieugotowanej komosy ryżowej nasączonej słodzikiem w płynie i syropem 0kcal (Ci "co mogą;)": polecam - syrop klonowy!). Przy okazji nie przetwarzamy produktu dwa razy (tylko pieczenie, bez gotowania), co zawsze będzie lepsze dla jakości. Kolejna warstwa to owoce ( u mnie truskawki, ale polecam również borówki) i zalałam wszystko pianką białkową z odżywką. Na koniec posypujemy płatkami kokosowymi. Proste,  prawda? Jedyny minus jest taki, ze trzeba to piec godzinę:/, więc z rana albo uzbrajamy się w cierpliwość, albo kręcimy w tym czasie cardio na czczo, albo przygotowujemy  sobie posiłek wieczorem poprzedniego dnia. 

Przepis pod kotem:D :











Przepis :)


*UWAGA (update) : w przepisie jest szklanka wody, niestety nie mogę tego teraz zmienić, ale zrobiłam dziś z mniejszą ilością wody ok 1/2 szklanki i wydaje mi się, ze masa jest wtedy lepsza. 

22 komentarze:

  1. A jak ktos nie posiada odzywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko migdałowe/kokosowe zamiast wody i odżywki:)

      Usuń
  2. mniaam , dobrze wygląda : )
    ojjj, jak ja dobrze znam te problemy na redukcji... takiej formy jak Ty jeszcze nie mam - może kiedys - ale też walczę. Fajny blog, dużo przydatnych info pomagających przetrwać ten ciężki czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za takie miłe słowa:) Trzymam kciuki w walce z redukcją i formą:) Damy radę!!

      Usuń
  3. Brzmi bosko lada dzien wyprobuje :) 3mam kciuki za wytrzymanie w rezimie !!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dzięki, najgorsze przede mną ;p ale dam radę;)

      Usuń
  4. Brzmi bosko lada dzien wyprobuje :) 3mam kciuki za wytrzymanie w rezimie !!♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile kalorii obcinasz na redukcji? Torcik wygląda bardzo smakowicie, dla mnie jednak króluje jaglana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczę kcal tylko makroskładniki, więc podam Ci tak mniej więcej ile do tej pory obcięłam, ponieważ robię to stopniowo. Obcięłam już 350kcal

      Usuń
    2. Czyli po prostu schodzisz z garmatury poszczególnych składników posiłków? Ja powoli zaczynam myśleć o redukcji, ale chciałabym mieć jakiś dobry plan, żeby nie musieć intensywnie myśleć, o tym, co mam jeszcze zjeść danego dnia, bo ostatnio nie wpłynęło to pozytywnie na efekty

      Usuń
    3. Polecam Tobie ( z doświadczenia) na początek konsultacje z profesjonalistą. Taka osoba pomoże Ci zacząć i zrozumieć temat. Redukcja nie jest taka prosta jakby się wydawało. Niektórzy uważają, że wystarczy wyliczyc deficyt kcal i się schudnie. Pewnie się schudnie, ale na jak długo. Niestety węglowodan węglowodanowi nie równy. Tak samo białko, nie każde źródło jest dobre (a niektóre z nich są propagowane jako te fit). Ja sama na początku popełniałam masę błędów, które później musiałam ciężko "odpracować":(.

      Usuń
    4. Jeżeli byłabyś zainteresowana konsultacją dietetyczną i treningową, mogę Ci polecić mojego trenera, Bartka Szymalskiego. Niedługo w szykowanym przeze mnie poście pochwalę się, jak się zmieniłam od czasu współpracy z nim. Dzięki jego radom trzymam formę cały rok. Jeżeli jesteś zapracowaną osobą jak ja, albo spoza Warszawy, to możesz korzystać z jego usług online (zdalnie). https://www.facebook.com/pages/Bart%C5%82omiej-Szymalski-trener-personalny/303468869846250?sk=info&tab=page_info lub bszymalski@gmail.com

      Usuń
  6. A ile tej odzywki rozrobić w 1/2 szklanki wody ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej tyle by uzyskać Twoją porcję białka, u mnie 15g:)

      Usuń
  7. zrobie z kasza jaglana, bedzie pyszne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać:D tylko pewnie trzeba ją ugotować ( np na słodko ):)

      Usuń
    2. Zrobilam wczoraj poznym wieczorem. Wersja hardkorowa bez slodzika i cukru. Slodki smak byl tylko z odzywki i truskawek.Wyszlo pyszne,po12h niebo w gebie dla kogos na redukcji (zjadaczowi cukru dupy nie urwie ;). Masa jaglana zrobiona z jajkiem i budyniem smietankowym(bez cukru), mrozone truskawki i pianka z odzywka, gora posypana wiorkami. Kolejne przepisy bede testowac napewno!

      Usuń
    3. Brzmi megaaa:) To prawda, Ci którzy mogą jeść masło, cukier,mleko, jedzą na codzień słodycze, mogą nie docenić starań, które wkładamy, by nasze potrawy choć trochę przypominały "prawdziwe" słodkości;) Jak to łatwo przy użyciu takich (zabronionych dla nas) składników zrobić dobre ciasto, przy naszych trzeba się natrudzić, ale myślę, ze efekty są super. A już jak "zjadacz cukru" je pochwali, to w ogóle możemy być dumni z naszej pracy:D Póki co to tylko browni z fasoli jest odbierane różnie. Ale reszta wypieków smakuje:)

      Usuń
  8. Witaj, napiszesz proszę makro do tego?
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Karola ratuj.... Jestem na diecie bezglutenowej, bezmlecznej i bezjajecznej ( ze wzgledu na stan zdrowia) i teraz na redukcji. Jest mi ciezko skmponowac odpowiednie sniadanie. Tak jak pisalas wiekszosc wegli po obrobce termicznej ma wysoki IG, a przeciez wsxystkie wegle bezglutenowe musza byc poddane obrobce ( oprocz amarantusa poppingu). Zazwyczaj jem jaglanke z owocami i cynamonem, bialko sojowe i do tego ilej kokosowy. Czy to dobry pomysl? Jakie inne zrodla wegli bezglutenowych moge zjesc na sniadanie, zeby nie bylo skokow insuliny? Chcialabym cos zmienic/ uromaicac, a nie bardzo wiem jak... Pozdrawiam slonecznie, milego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
  10. No na śniadanie chętnie bym takie zjadła, ale chyba dużo czasu zajmuje przygotowanie.... tak czy siak, kiedyś wstanę wczesniej i wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń