Bezglutenowy chlebek bananowy z ziarnami kakaowca


Dziś mam dla Was przepis na bezglutenowy chlebek bananowy, lekko słodki. Właściwie, o stopniu słodkości od Was zależącym ( u mnie to były 3 łyżki pudru z ksylitolu i chlebek był idealny; nie za słodki, ale czuć słodkawy posmak). 

Chlebek zawiera w sobie moje ulubione ziarna kruszone surowego kakaowca. Bardzo polecam Wam ten produkt, z racji jego magicznych właściwości, a można je wykorzystać na wiele sposobów, od fit nutelli z awokado, kakao, ziarnami i słodzikiem, po przepisy na ciastka czy batony (ciasto), które znajdziecie TU i TU

A gdzie je zakupić?? Najlepiej w fitness-food.pl , a na hasło WONDER WOMAN do końca roku  otrzymacie rabat 6%. Znajdziecie tam też inne superfoods, które są bogactwem minerałów, witamin, o które często ubogie są produkty z supermarketów. 

Oczywiście wiem, nie są to tanie produkty; sama pozwalam sobie na jeden-dwa nowe produkty superfoods na miesiąc, ale z racji, że porcje nie są duże, starczają na bardzo długo. U mnie np ostatnia torebka z ziarnami kakaowca, skończyła się po 2,5 miesiąca. Wszystko zależy oczywiście od częstotliwości używania danego produktu. Ja dużo piekę, głównie na potrzeby bloga, choć i też z zamiłowania do słodkości ;P. Ale również urozmaicam sobie moje posiłki dodatkami typu ziarna kakaowca, nasiona konopi, błonnik witalny, do czego zachęcam, bo chodzi tu głównie o nasze zdrowie. To samo tyczy się słodzideł: nie używam cukru, kupuje co miesiąc torebkę erytrolu, który dodaje tylko do omletów i weekendowych ciast. Także na skalę miesiąca, nie jest to duży wydatek, szczególnie jak się pomyśli, że litr lodów, lub 3 batony kosztują podobnie. Do tego mam ksylitol, który bardzo wolno się zużywa, z racji, ze jego duże ilości nie wchodzą u mnie w grę;P (kto nie wie o czym piszę, zachęcam do przeczytania mojego artykułu o zdrowych zamiennikach cukru TU).  Tak samo jeśli używasz masła tylko do wypieków raz na tydzień, zainwestuj w dobre masło klarowane, a nie kupuj utwardzane tłuszcze trans w markecie. Ja tak robię i mam słoik na parę dobrych miesięcy :).

Bardzo ważna w tym wszystkim jest umiejętność dobrego rozplanowania swoich pieniążków. Zliczcie ile kasy wydajecie miesięcznie na pierdoły, które z reguły zapewne podjadacie pomiędzy posiłkami, więc za dużo dobrego Wam nie robią. Ja kiedyś  (dwa lata temu) zauważyłam, ze pijąc codziennie kawę na mieście, kupując cole light , gumy do żucia wydaje dodatkowo kilkaset złotych!! Czy nie lepiej tą wartość, albo nawet jej połowę, zainwestować w zdrowe produkty, a tym samym w zdrowie?

Przechodząc jednak do przepisu, powiem Wam jakie zdrowe produkty zawiera nasz chlebek:

- 4 banany - pewnie z użytych tu produktów, będzie wydawał się najmniej zdrowy i pewnie jeszcze bardziej Was zaskoczę tym, że najlepsze są te dojrzałe, już z kropeczkami, bo zawierają dużo glukozy, nie tylko fruktozę. Dlatego ciasto będzie super na posiłek po-treningowy, uzupełni nam nasze niedobory glikogenu. Przy okazji również magnez oraz witaminę C i E, neutralizujące wolne rodniki, które powstają w czasie intensywnego wysiłku fizycznego.

- mąka migdałowa odtłuszczona - jest bezglutenowa a działa jak pszenna, w przepisie potrzebujemy jej pół szklanki; polecam Wam TĄ. 
Mąka migdałowa jest niskowęglanowa, do tego w przeciwieństwie do innych mąk, nie jest pozbawiona witamin i minerałów (zawiera wit E, z grupy B oraz wapń, magnez i selen), zawiera białko, które nie uczula jak gluten. Jest lekka, dobrze trawiona.

Jednak nie powinno się stosować jej w nadmiarze i nie codziennie, ponieważ pomimo, że jest  dużo zdrowsza od mąki pszennej, zawiera:

Także zachowujemy umiar w stosowaniu mąki migdałowej; dodajemy tylko do ciast od czasu do czasu:). Możemy ją też robić sami, a wówczas przez namaczanie, możemy pozbyć się kw fitowego! O tym next time.

- mąka z topinamburu - zastosowałam , o bardzo charakterystycznym smaku, ale nie powinien być dominujący, dlatego u mnie w chlebku tylko pół szklanki. Zaleca się ją do wytrawnych posiłków: jako panierka do kotletów, do placków (a la ziemniaczane), ale do tego ciasta pasuje genialnie; daje fajny posmak. Pewnie Was zainteresuje, że topinambur ze względu na dużą zawartość węglowodanu – inuliny, zalecany jest głównie dla diabetyków oraz osób odchudzających się.

- mąka z ryżu lub inna bezglutenowa - 1/4 szklanki, zmielcie najlepiej sami ryż basmati, bądź jaśminowy. Ja nie jestem zwolennikiem brązowego ryżu. Basmati to bardzo dobre źródło węglowodanów złożonych.

- masło Ghee (ghi, klarowane) - 2 czubate łyżki - polecam z TEJ strony;  to tłuszcz zwierzęcy uzyskany przez długotrwałe podgrzewanie na niewielkim ogniu. W czasie obróbki termicznej tłuszcz ten zostaje pozbawiony m.in. białka oraz wody. Powstały w tym procesie produkt jest praktycznie tylko czystym tłuszczem (nasyconym), bez żadnych osadów.  Jest w stanie dłużej zachować świeżość, a dodatkowo uzyskuje wyższą temperaturę dymienia przez co bez przeszkód może być dłużej podgrzewane. 
Zawiera kwas masłowy o właściwościach antynowotworowych i przeciwwirusowych, równoważy gospodarkę hormonalną, a także nadmiar kwasów żołądkowych. Zawiera witaminki A, D, K i E.

- jajka (2 duże sztuki)

- pół szklanki mleka kokosowego bez cukru, standardowo - o najlepszym makro: firmy Ecomil 

- pół szklanki ziaren surowego kakaowca - bogate źródło magnezu i antyoksydantów. TO są te ze zdjęcia.


Przepis tradycyjnie znajdziecie pod zdjęciami:)

A poniżej dokumentacja zdjęciowa:

 

Jeżeli nie macie mąki z topinamburu, możecie ja zastąpić inną mąką bezglutenową, ale polecam spróbować tej, dla jej właściwości i ciekawego smaku.

Ciasto możecie udekorować na koniec bananem. Można również posypać je na wierzchu ziarnami kakaowca:).

Słodki chlebek jest tak zwarty, że można go kroić na bardzo cienkie kromki, mi wyszło ich bardzo dużo:)




Chlebek jest idealny do czarnej kawy, a posmarowany masłem orzechowym jest najlepszy na świecie! <3


Po dobrym treningu, możecie zjeść 2-3 kromki chlebka bez wyrzutów;). Należy się nam, w końcu jesteśmy Gym Hero :).

Kubeczek Gym Hero od Gym Hero:)



A wczoraj wieczorem, po treningu i posiłku udaliśmy się z Mariuszem na otwarcie MODO, nowej galerii handlowej w Warszawie z butikami polskich znanych projektantów , gdzie wraz z firmą Mood Works (dla której pracuję), zaprojektowaliśmy dwa butiki. 
Ostatni tydzień w związku z przygotowaniami był bardzo ciężki; treningi, praca do nocy - ale udało się, bo mam najwspanialsze wsparcie na świecie :* <3.


A poniżej jeden z zaprojektowanych butików. Drugi - wrzucę niebawem, jak uda mi się zrobić dobre zdjęcia;). 


UPDATE (30.10.2015):

Wczoraj rozwinęła się konwersacja na temat szkodliwości pieczonej mąki migdałowej. Nie zaprzeczam temu, wręcz nawet o tym wspomniałam w artykule. W ilości podanej w przepisie, spożywanie takiego chlebka raz na jakiś czas, nic złego nie zrobi. Cytując ze szkolenia Jakuba Mauricza (a tak naprawdę Paracelsus'a ;P) "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną". To tylko kwestia dawki. Po prostu musimy znać umiar.

Dla spokoju można mąkę migdałową zastąpić inną mąką bezglutenową, ja polecam kokosową- moją mistrzynię mąk,bo nie traci swoich wartości odżywczych przy obróbce. Ewentualnie można użyć tylko przepysznej mąki z kasztanów z bananami:) Smak rewelacja! . 
Jeszcze co do mąki migdałowej, w małych ilościach raz na jakiś czas, taki chlebek nie zaszkodzi. To tak jak ogólnie z pestkami i orzechami - mają zbyt dużą zawartość kwasów wielonienasyconych (głównie omega 6) na 100g produktu, nie wspominając o kwasie fitynowym (bo ile osób namacza orzechy przed zjedzeniem?). Jeśli zjesz garść orzechów/ziaren, nie zaszkodzi, jeśli raz na jakiś czas upieczesz taki chlebek z migdałowej, nic sie nie stanie, ale jak ktoś nadużywa oleje roślinne, piecze non stop na mąkach z orzechów, pije mleko roślinne własnej produkcji, to może to być już mniej bezpieczne. Umiar we wszystkim najważniejszy. Dla ciekawostki napisze, że koleżance z fodmap migdałowa ratuje raz na jakiś czas tyłek, bo pozwala obejść ograniczenia związane z dietą.
Buziaczki!! Karola


Etykiety: , , , ,