Ciasto kokosowe, biala czekolada, maliny, twarog .. czego chciec wiecej (przepis na dzien dziecka XD)




Ostatnio chodził za mną twaróg, a jak wiecie, nie spożywam raczej nabiału. Twaróg, z racji znikomej ilości laktozy stanowi od czasu do czasu, jedyny wyjątek (no i jedyne zdrowe masło GHEE). Pobiegłam zatem do sklepu ekologicznego po mój ulubiony twaróg półtłusty, ważony, z dużą ilością kultur żywych bakterii i zrobiłam sobie naleśniki z nim i malinkami:) Mniam!



Zaczęłam się przy tym zastanawiać, że fajnie by było wykorzystać tą pyszną masą twarogowo-malinową do jakiegoś ciasta. Nie chciałam jej zapiekać, jedynie położyć na jakiś dobry słodki, sprawdzony spód i czymś to utrwalić. 

I tak powstał dzisiejszy pomysł ciasta kokosowego, na który przepis znacie, bo jest robiony jak znane Wam już ciastka Batmana (tylko sos Walden Farms, którego nie miałam, zastąpiłam bananem).  Dodatkowo, podkręciłam smak jedną z najlepszych dla mnie odżywek białkowych o smaku kokosowym WHEY.
Ciasto oczywiście można spożywać w postaci sauté, ewentualnie polecam dać do środka orzechy, suszone owoce, kawałki czekolady i też będzie super, a ma fajne makro. 

Ja jednak poszalałam i nasz kokosowy spód pokryłam wspomnianą wcześniej masą twarogowo-owocową, z dodatkiem erytrolu, najlepszego zamiennika cukru, ze względu na brak kcal i IG=0!! (tanio dostaniecie go TUTAJ). Ale to jeszcze nie koniec:D Na wierzch miałam dać czekoladę robioną na bazie oleju kokosowego i kakao ( PRZEPIS), która miała w chłodnej lodówce stężeć, trzymając trwale masę malinową na cieście. Jednak w ostatniej chwili, zamieniłam ją na inny gotowy produkt. A mianowicie na białą czekoladę bez cukru, którą przy okazji wizyty w sklepie ekologicznym, wypatrzyłam na półce:). 
Kiedy jedliście ostatnio biała czekoladę, bo ja już nawet nie pamiętam!!! 
Znalazłam nawet sposób na to by nie zużywać całej tabliczki i wymieszałam pół tabliczki z mlekiem migdałowym bez cukru, dodałam ksylitol i to zagotowałam, uzyskując lekko gestą masę. Dziękii temu nie musimy się obawiać o kaloryczność i wysoką ilość tłuszczy w przepisie. A uwierzcie mi ciasto jest sycące, kroi się je w ok 20 kawałków, więc ilość czekolady na każdym z niej jest bardzo mała, a smak nie do opisania <3.

Nie przeciągając, zapraszam Was do przepisu i jak zwykle amatorskiej fotorelacji moim ajfonem 5 (to tak w formie odpowiedzi czym robię zdjęcia;P).

1. Potrzebne składniki:


Mąka kokosowa to mój faworyt. Ja teraz już zamawiam tylko kilogramowe za 20 zł w fitness-food.pl,  bo to jest najbardziej opłacalne. A ja ją stosuje zarówno do omletów, gofrów, ciast, ciastek, nawet panierki;P


Taaaaaaaa... tak to jest, jak się dawno nie jadło czekolady białej.. eh ;) Za to mniej czekolady poszło na ciasto:)


Banan zastąpił mi sos jabłkowy do związania ciasta. Możecie stosować zamiennie te dwa produkty, ale pamiętajcie, że skrobia z banana działa na korzyść ciasta, a Walden na korzyść makro i kaloryczności;).


Mieszamy mąkę bezglutenową pełnoziarnistą lub ryżową z kokosową oraz odżywką białkową, proszkiem do pieczenia i słodzidłem.










Wspomniany mus, który możemy od czasu do czasu zastosować jako nadzienie do naleśników.








Czekolada nie musi pokrywać równomiernie cały mus. Można się pobawić i stworzyć różowo-białą zebrę;) Nie dodawajcie za dużo mleka do rozpuszczonej tabliczki. Fakt, zwiększy jej ilość, ale Wam później  nie stężeje w lodówce. Można oczywiście dodać olej kokosowy, ale po co sobie zwiększać kaloryczność.Ciasto, im dłużej będzie stało w lodówce, tym będzie w bardziej trwałej konsystencji. U mnie stało do 3 dni ..aż dziwne, ale kawałków było bardzo dużo!

















Selfie bez Edka?? Nie ma szans XD !! 



Ostatnio odkryłam niesamowitą firmę dla aktywnych kobiet. Zakochałam się w ich białych bluzach z napisem Gymnastic Missis Boss marki #MissisBoss <3 "w serek" . Looooove it!
Zamówiłam sobie też ich torbę, a zdjęcia ciuszków wrzucę już niedługo z recenzją. Wizualnie, jakościowo i estetycznie póki co najwyższa ocena!! 

A poniżej przepiiiiiiiiiis 
Buziakk:*



Etykiety: , , , , , , , , , ,