lody mietowe z ziarnami kakaowca (paleo, bez cukru, bez maszynki)



Nie wiem jak Wy, ale ja to najchętniej w lato jadłabym od rana do wieczora lody;). Co weekend tradycyjnie czekają na mnie w zamrażalniku plasterki banana, aby wykonać nowy smak zdrowych czystych lodów, które będę wcinać rozwalona na kanapie z Mariuszem i  kotami :D. Tak ostatnio wyglądają moje czit-mile;). aa zapomniałam o wiatraku, takim z Carrefoura za 79 zł, który nam zastępuje klimę XD.

W zeszłe lato lody jadłam codziennie XD. W końcuwarzywa się je bez wyrzutów sumienia;)... lody z kalafiora, które wymyśliłam półtorej roku temu, a widzę, że w tym roku znów są popularne. Szkoda tylko, że niestety nie każdy pisze, kto jest ich autorem:(... jeszcze w zeszłym roku niektórzy to szanowali. No cóż, tak to już jest;) nie ma co robić dramy.. Nie da się tego powstrzymać. Mało osób podaje źródło inspiracji, w końcu pojawia się kopia kopii i tak dalej.. 
Widziałam nawet, że przepis już pojawił się w jakiejś wegańskiej książce. 

Czasami się zdarza, że ktoś do mnie napisze, że widział mój przepis całkowicie skopiowany (nierzadko nawet z całą treścią posta!! da fak), podpisany przez kogoś innego. Miło mieć takiego "stróża". A zdarzyło się to już kilkakrotnie. 
Jeśli taka przyłapana osoba, na moją prośbę, nie podpisze źródła, z którego zaczerpnęła inspirację, nie uszanuje tym samym mojej pracy, z chęcią mogę ją odwiedzić, mając teraz większą masę, dwa ko..tygrysy i kilkanaście godzin boksu tajskiego za sobą XD ;P . 

Oczywiście żartuje ;). 

 ...albo nie.

Dobra, żartuje. A żeby ostudzić jeszcze bardziej atmosferę, dzielę się z Wami kolejnym przepisem na zimny deser:).

Proste, naturalne, odświeżające lody miętowe. <3
 Na ich wykonanie potrzebujemy jedynie :






Składniki (na 2 duuuże porcje):

dwie garście świeżych listków mięty (można więcej, ja mam z dzisiejszego targu śniadaniowego przy Królikarni)
ok 100 -150ml mleczka kokosowego (stała część z puszki , po godzinie stania w lodówce)

4 duże bardzo dojrzałe banany, pokrojone w plasterki i zamrożone
1 banan świeży (niemrożony)
herbata matcha - u mnie dwie łyżeczki (opcjonalnie, antyoksydant i dodaje mocnego zielonego zabarwienia lodom)
erytrol - ilość wg uznania
ziarna kakaowca lub inne dodatki typu orzechy, owoce 

W przepisie pojawia się coraz popularniejsza w Polsce herbata matcha, która jest kopalnią antyoksydantów. Przyspiesza metabolizm, zmniejsza stres, poprawia koncentrację, wspomaga odporność i obniża poziom cholesterolu.
Uprawiali ją już 1000 lat temu buddyjscy mnisi. Jej listki rosną w cieniu, przez co mają większą zawartość chlorofilu. Listki zbierane są ręcznie, potem są parowane, suszone i zmielone na drobny proszek. Herbatka dodaje energii i chęci do życia :), zatem warto nią zastąpić codzienne picie kawy. Ja np piję ją czasami do śniadania w formie latte wraz z mlekiem kokosowym. Używam do jej robienia specjalnej bambusowej trzepaczki, którą można zastąpić blenderem lub spieniaczem ręcznym;).








Warto jest dokładnie poznać sposób zaparzania matchy oraz zakupić ją w dobrym, sprawdzonym sklepie w formie organicznej, bez ulepszaczy.


Jak zrobić miętowo-matcha lody?


1. Banany kroimy w plasterki i mrozimy dzień wcześniej.
2. Świeżego banana blendujemy z mleczkiem kokosowym i  listkami mięty. Po czym do masy dodajemy mrożone plasterki banana, matche, erytrol i wszystko razem blendujemy w malakserze lub blenderze kielichowym w opcji kruszenie lodu.
3.  Do masy dodajemy pokruszone surowe ziarna kakaowca.
4. Masę przelewamy do pojemnika ( u mnie pudełko śniadaniowe) i wkładamy do zamrażalnika na min. 5h.
5. Lody nakładamy do pucharków , dekorujemy listkami mięty i jemy:)










Smacznego!!!

P.S. oprócz lodów u nas znowu ciasto z TEGO przepisu, tylko w wersji jagodowej. No i szyna z targu śniadaniowego 100% wieprza.



Etykiety: ,