by Karola Kocięda
▼
niedziela, 26 czerwca 2016
kremowe ciasto oreo - orzechowe w polewie czekoladowej (paleo, bez cukru, bez jajek, bez laktozy, bez glutenu)
Teraz jak jest tak gorąco, co weekend robię ciasta na zimno, wymagające chłodzenia w lodówce. Jest to idealna słodycz na tą pogodę, oprócz home-made lodów i lemoniady.
Dzisiejsza propozycja ma jedynie pieczony spód i użyłam do niego znany Wam już przepis na ciasteczka oreo KLIK, tylko podwoiłam porcję i zamiast siemienia użyłam nasiona chia, zalane 4 łyżkami wrzątku.
Przepis nie jest redukcyjny, ale czysty i wpisany w makro można zjeść bez wyrzutów lub po prostu zaserwować sobie więcej kawałków na cheat meala :). A od razu ostrzegam, że ciężko się zatrzymać na jednym kawałku, choć jest sycące i słodkie:). Jednak połączenie tych smaków i warstw łamie system i naprawdę ciężko jest uwierzyć, ze ciasto jest totalnie legalne:). Jeden kawałek na 10, to ok 218kcal (nie liczę erytrolu), 9g W/17gT/4gB
(choć mi wyszło znacznie więcej kawałków, cieńszych z 18, także mają mniej;)). Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia, po nocy w lodówce!
Co potrzebujemy:
Oreo spód:
szklanka (90g) mąki kasztanowej
5 łyżek kakao
7-8 łyżek erytrolu
4 łyżki rozpuszczonego oleju koko (mój w tej temperaturze jest w stanie ciekłym:))
2 łyżki chia zalane wrzątkiem (tzw jajo chia)
2-3 łyżki wody niegazowanej (lub ciut więcej), dodajemy stopniowo na koniec w celu uzyskaniu odpowiedniego ciasta
Krem orzechowy:
3/4 szklanki masła orzechowego - 4 czubate łyżki
1 łyżka masła ghee/klarowanego lub innego
1/2 szklanki śmietanki kokosowej / stałej części z mleczka kokosowego z puszki (musi postać z dobę w lodówce)
1 łyżka rzadkiego mleczka kokosowego z puszki
1/2 szklanki erytrolu
Polewa czekoladowa:
25g czekolady COCOA lub innej (ja ją wybieram, ponieważ nie zawiera mleka krowiego, zawiera tylko ziarna kakaowca oraz cukier kokosowy! No i nie kosztuje fortuny)
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
2 łyżki kakao
1/3 szklanki mleczka kokosowego
3 -4 łyżki erytrolu
(Przypominam, że na hasło wonderwoman macie na stronie fitness-food.pl rabat 6% na zakupy!!!)
Co robimy:
1. Wykonujemy wpierw spód: mieszamy ze sobą suche składniki. Dodajemy do nich olej kokosowy i jajko chia, po czym ugniatamy ciasto. Troszkę się klei, jak za bardzo możecie podsypać mąkę lub odżywkę białkową czekoladową;).
2. Masę zostawiamy w misce, zakrywamy folią i wstawiamy na 20 minut do lodówki. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik na 180 stopni góra-dół.
3. Ciastem wykładamy spód tortownicy, obłożony papierem, u mnie o średnicy 20cm. Możecie lekko pójść w bok ciastem, ale spód po trzymaniu w lodówce, stwardnieje, więc będzie wówczas trudniej kroić ciasto. Pieczemy spód18-20 minut (do suchego patyczka). Po tym czasie go studzimy!
4. Wykonujemy krem orzechowy. Wszystkie składniki łączymy w misce i mikserem ubijamy na gęsty krem. Krem wykładamy równo na spód, po czym wkładamy ciasto do zamrażarki na 1 godzinę.
5. Przed wyjęciem spodu z kremem z zamrażarki, przygotowujemy czekoladę.
6. Siekamy czekoladę oraz osobno orzechy, do ostatecznej dekoracji.
7. Śmietankę kokosową wkładamy do rondelka i podgrzewamy. Dodajemy do niej posiekaną czekoladę , olej kokosowy (rozpuszczony!) oraz kakao i erytrol. Wszystko razem mieszamy aż uzyskamy gęstą jednolitą masę.
8. Czekoladę wylewamy na warstwę orzechową, pozwalając jej spłynąć na boki. Na wierzch sypiemy poszatkowane orzechy.
9. Ciasto wstawiamy do lodówki na minimum 1 godzinkę.
Jednak najlepiej smakuje następnego dnia, po całej nocy w chłodziarce. Łatwiej się wówczas je kroi na cieńsze kawałki. Przez co możemy zjeść ich więcej ;P
Smacznego!!!
Ciasto jest pyszne, daje dużo energii, ale jak go spróbujemy, to przestajemy być sobą;).
Masz Hulk .. Am!
Edek lubi Hulka ... lubi się sam głaskać jego ręką:).
P.S. Hulk jak i inne moje zabawki zakupuje w sklepie Yatta.pl. Niedawno Yatta otworzyła na ul Hożej 200-metrowe Centrum Kultury <3 Musicie koniecznie tam wpaść:) . Może upolujecie tam swoją ulubioną figurkę kolekcjonerską:)
Myślisz, że można użyć mąki żołędziowej? Kasztanowa wyszła :)
OdpowiedzUsuńmyślę, że tak:) nawet z ryżową wyjdzie, ale kasztanowa daje taki oreo smak:) z żołędziową powinno też być samaczne. Daj znać:)
UsuńAlę piękne i świetne zdjęcia !
OdpowiedzUsuń:* dziękuję!
UsuńSuper! Pokochałam tego bloga :)
OdpowiedzUsuń<3 <3 jak mi miło :) niedługo ruszy strona belikewonderwoman.pl i całego bloga tam przeniosę :) :*
UsuńWygląda bardzo smacznie! :-)
OdpowiedzUsuńdziękuję :* i jest smaczny :)aż ciężko uwierzyć, ze jest to wciąż zdrowe i z samych czystych składników:)
Usuńświetny przepis i wygląd tego ciasta, wygląda lepiej niż nie jedno w cukierni ;)
OdpowiedzUsuńKarola, nie wiem czy widziałaś komentarze pod przepisem z pierwszą tartą, ale mam pytanie czy można zmienić na coś wiórki kokosowe? na mielone migdały chociażby, albo no cokolwiek?
OdpowiedzUsuńhej, przepraszam, że jeszcze nie odpisałam. To zależy, bo w przepisach do pieczenia migdałów bym nie dodawała. Ale do spodów na zimno- jak najbardziej. Możesz po prostu pominąć/zamienić na mąkę, albo zamienić na płatki np quinoa, amarantusowe, jaglane.
UsuńOooooo mamo !! uwielbiam Twoje przypisy ale podawaj kochana wymiary foremki ��
OdpowiedzUsuńsą podane :) 20cm srednica ;)
UsuńCzy jako tort niespodzianka pasuje ? :)
OdpowiedzUsuńjasne:D
UsuńA czy masło klarowane mogę zastąpić olejem kokosowym?
UsuńCzy erytrol można zastąpić ksylitolem?
OdpowiedzUsuńjak najbardziej:)
UsuńMam pytanie, czy erytrytol nie daje trochę dziwnego posmaku? Czy to tylko moje wrażenie?
OdpowiedzUsuń