buuuurrrrito wersja fit (z pesto z brokula, jajecznica i kurczakiem)



Jak miło w takie chłodne dni zjeść ciepły sycący posiłek prosto z ręki, a najlepiej jeszcze będąc owiniętym w kołdrę na wzór ludzkiego burrito z jakimś dobrym filmem w tle i gorącą kawą ze śmietanką waniliową Waldena:D.

Co może być lepszego od burrito? Oczywiście.. dwa burrito;P A mi tyle wyszło na posiłek z mojego standardowego makro. 

Cały proces tworzenia jest banalny,  nie będę pisać szczegółowego przepisu, bo myślę, że na ewentualne wątpliwości odpowiedzą Wam poniższe zdjeęcia;). A skład burrito tak naprawdę może być dowolny, w zależności od Waszego "widzimisie" i kreatywności;).

Moje wyglądało tak:

2 placki (średnica mojej patelni do pancake'ów, czyli ok 20cm), zostały wykonane z:
40g mąki żytnio-razowej 2000,
wody (dodajemy tyle, by masa nie była za gęsta i nie za rzadka), soli, pieprzu, 
trawy jęczmiennej (można pominąć, ale ze względu na odkwaszające właściwości polecam ją dodać do swojej diety!)
jednego białka.
Możecie oczywiście użyć gotowych wrapsów lub tortilli (są np. na rynku wysokobiałkowe z omega3).

W środku natomiast znalazły się (wg kolejności nakładania):

pesto z brokułów z płatkami drożdżowymi - przepis poniżej
jajecznica (u mnie z białek, ale warto dodać jeszcze żółtko), 
rukola, 
pomidor (najlepsze są suszone, ale u mnie póki co zwykły),
pieczarki (zostały mi z ostatniego obiadu, już podduszone)
kurczak wcześniej ugotowany w przyprawach do drobiu- ilość wg Waszego zapotrzebowania, ale tyle by się wrap zamknął;P

Placek zawijamy na kształt burrito (poniżej pomoc w postaci zdjęć;)) i polecam całość owinąć w folię aluminiową, by się nam ładnie trzymał w rączce. Najlepiej spożywać od razu na ciepło. Ja podgrzewałam w piekarniku;).

Smacznego!

I  dziś skreślamy burrito z listy zakazanej:) ... a przynajmniej te własnej roboty;).
Buziak!

*Przepis na pesto z brokułów:
200g brokuła ugotowanego al dente,
2 łyżki migdałów wcześniej namoczonych lub kupionych rozdrobnionych (można zamiast nich dodać ser feta)
trawa cytrynowa - warto ją wcześniej poszatkować, bo mi blender nie wyłapał wszystkich gałązek;)
płatki drożdżowe łyżka
koperek
1 łyżeczka musztardy bez cukru (można ominąć)
curry (u mnie sporo;)), sól, pieprz

Wszystkie składniki blendujemy:) Ta-dam!











P.S. Na ostatnim zdjęciu widać moje trzy posiłki na wynos (dwa pozostałe zjadłam w domu). Na drugi posiłek przygotowałam sobie składniki do wafli ryżowych, a mianowicie: warzywa, jajko ugotowane na twardo i homemade pasztet z indyka, na wzór przepisu, który znajdziecie TU. Powiem szczerze, ze wyszedł lepszy niż z kurczaka, mniej suchy.

Etykiety: , , , , , ,