Kurczak w czekoladzie? Why not? (Przepis obiadowy;))


Od razu napiszę, że tym razem przepis nie jest mój:), jest to przerobiona wersja znanej od kilkuset lat meksykańskiej potrawy Mole, która składa się podobno z 200 składników! (ale głównie przyprawy). Oryginalnie w przepisie występuje m.in.  czekolada, rodzynki, cukier, u mnie natomiast znalazły się zdrowe zamienniki w postaci niedocenianego kakao (u mnie odtłuszczonego) i erytrolu;). O ile prawdziwą meksykańską potrawę robi się podobno cały dzień, u mnie zajmuje ok 40-50 minut.


A dlaczego napisałam, że kakao jest niedocenione? W magazynie Musculator Development trafiłam ostatnio na bardzo ciekawą informację, o badaniu opublikowanym przez „Journal of Strength and Conditioning Research”, gdzie dla części grupy kulturystów do napoju białkowo-węglowodanowego, dodano dodatkowo czyste sproszkowane kakao. Odkryli, że w grupie, która je stosowała, w porównaniu do grupy pijącej sam napój, obniżył się znacznie ból mięśni po ćwiczeniach. Naukowcy sądzą, że antyoksydanty zawarte w kakao (a jest ich tam znacznie więcej niż w innych produktach), nie dość, ze powstrzymują proces wolnorodnikowego starzenia, to przyspieszają regenerację mięśni! Także przy naszych intensywnych treningach powinniśmy dodawać do naszej diety kakao, ALE należy się wpierw upewnić, że stosujemy czyste sproszkowane kakao, bez dodatku cukru i innego syfu;). 

Wróćmy jednak do przepisu, w którym już samo połączenie produktów brzmi troszkę ekstremalnie. Zapewne nie poprawie sytuacji, gdy dodam, że oprócz czekolady/kakao, drugim bazowym produktem sosu są.. pomidory XD.

Kto zaryzykuje nie pożałuje, bo ja pomimo, że nigdy nie byłam zwolennikiem słodkiego mięsa, to chyba założe fanklub tej potrawie:) Aa moze mi smakuje bo jestem uzależniona od słodkiego?;). 

Przepis jak zwykle pod zdjęciami.






Etykiety: , , , , ,